SZEŚĆDZIESIĄTY ÓSMY

 

Pamętam 68. i ciągle mi wstyd.

Miałem przyjaciela, okazało się Żyd...

Wygnali go z domu z biletem w jedną stronę, a ja do dziś ze wstydu za rodaków płonę. Genetyczni Polacy w setnym pokoleniu doszukają się wad w twoim pochodzeniu;

a żeby nikt nie myślał, że sam wie, co myśleć, jedynie słuszny pogląd zadekretują ściśle:

Kto jest inny — musi być winny.

Kto nie z nami — trzyma z wrogami.

Kto się nie zgadza — ojczyznę zdradza.

Kto protestuje — tego się eliminuje!

Pamiętam 68. i ciągle mi wstyd.

Miałem przyjaciela, okazało się Żyd.


2’35” muz.: Tomasz Lipiński. Piotr Leniewicz, Karol Ludew;
sł.: Tomasz Lipiński


HEJ WITAJ ZNÓW

DLACZEGO TO TY? 

TO TYLKO KILKA SŁÓW

NIE IDŹ W TAMTĄ STRONĘ

UCIEKASZ...

KU SWOJEMU ZDUMIENIU

TO, CZEGO PRAGNIESZ

TRZEBA JĄ WYCHŁOSTAĆ

ZDRAJCA DLA ZDRAJCÓW

HANDLARZ KUPUJE

JESZCZE NIE WIEM, CO SIĘ DZIEJE